Historia
facebook

Historia

Chart polski jest bardzo starą rasą psów myśliwskich. W Polsce polowanie z chartami było od wieków cenioną rozrywką dworów królewskich, magnackich oraz szlachty
Charty polskie cenione były w szczególności dla ich użytkowości. Rozmiłowana w nich szlachta utrzymywała ich wiele, a selekcję, prowadzono wówczas przede wszystkim pod kątem cech użytkowych: „Mniej baczyć należy na piękność kształtów, bardziej na rączość w ściganiu i bierczość - czyli zręczność w chwytaniu" radził dziewiętnastowiecznym myśliwym i hodowcom Aleksander hr. Ubysz w swojej pracy pt. „Chart"' z 1880 roku. Użytkowość miała według niego zasadniczy wpływ na wygląd psa.
Nadal sprawą bardzo ważną jest utrzymanie u chartów polskich takiej budowy, takich proporcji i harmonii ruchów, aby nie stracić niczego z ich sprawności. Piękny, utrzymany w dobrej kondycji chart polski powinien móc w każdej chwili ruszyć za zwierzem.

 

 

Krótki rys historyczny: z dostępnych nam współczesnych dokumentów można przypuszczać, że pierwsze psy w typie charta trafiły na tereny środkowej Europy w czasie wędrówki ludów wraz z plemionami azjatyckimi, przemieszczającymi się na zachód. Potwierdzają to znaleziska kostne, wydobyte w czasie badań archeologicznych na terenie grodziska plemienia Golęszyców, położonego w okolicach Cieszyna, pochodzące z warstw datowanych na drugą połowę VIII wieku, względnie pierwsze dziesięciolecie IX wieku. Były to psy duże, mierzące około 70 cm w kłębie.
Charty typu azjatyckiego z pewnością trafiały na tereny monarchii Piastów- w wyniku kontaktów handlowych i dyplomatycznych ze wschodem, a także w wyniku wojen, bowiem w pierwszej polowie XIII wieku tereny Rusi dostały się pod jarzmo tatarskie, a najazdy tatarskie w latach 1240-1241, 1259-1260, oraz 1287-1288 sięgnęły aż po Śląsk.
Wzmianki o chartach można odnaleźć w zapiskach sądowych grodzkich i ziemskich wielkopolskich, a także brzesko-kujawskich i mazowieckich. Nie wiadomo tylko czy procesowano się o psy, czy o szkody przez nie wyrządzone.
Najstarsze znane nauce użycie nazwy „chart” pochodzi z wieku XV, konkretnie z roku 1404 i brzmi:
"Iacom Wioszcze chartow wmem domu nie dal". Pisał o tym Franciszek Ksawery Piekosiński (1844 -1906) historyk, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Akademii Umiejętności w Krakowie w swoich „Zapiskach sądowych grodzkich i ziemskich wielkopolskich z XV wieku. Jak bardzo popularne były charty polskie w dawnej Polsce potwierdza „Słownik Staropolski"' prof Kazimierza Nitscha (1874 -1958) językoznawcy, profesora Uniwersytetu Lwowskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego, twórcy dialektologii polskiej, wydany w latach 1953-1955. Jest tam wymienionych aż 19 określeń na charta polskiego, używanych w rękopisach z XIV wieku. Ważnym dokumentem jest też napisany w 1405 roku „Traktat Ortograficzny" Jakuba Parkoszowica -inaczej syna Parkoszowego z Żurawicy (+ 1455 r). rektora Akademii Krakowskiej i kanonika krakowskiego. Omawiając polską wymowę „eh" pośród podanych zaledwie czterech przykładów, umieszcza nazwę „charta" (zapisaną w obcej pisowni chaarth) wśród takich wyrazów jak chleb czy chrust.
Pierwszym wizerunkiem, przedstawiającym psa w typie charta polskiego jest drzeworyt w „Księgach o gospodarstwie i o opatrzeniu rozmnożenia rozlicznych pożytków, każdemu stanowi potrzebne" Piotra Crescentyna (1230 - 1320). włoskiego agronoma, przyrodnika i lekarza, których tłumaczenie ukazało się w Polsce „U Heleny Florianowej” Kraków rok 1549.
Natomiast pierwszą szczegółową charakterystykę tych psów podał Anzelm Gostomski w książce pt.: „Gospodarstwo Jezdeckie, Strzelcze y Myśliwcze z doświadczenia NN szlachcica polskiego napisane Roku Pańskiego 1600, a teraz świeżo z doświadczeniem starszych do druku podane w Poznaniu 1690”
Miłośniczką psów była również Królowa Jadwiga (ca. 1373 - 1399) żona króla Władysława Jagiełły, której alabastrowy sarkofag w Katedrze na Wawelu z pięknym chartem u jej stóp, wykonany został jako symbol wierności - pod koniec XIX wieku przez Antoniego Madeyskiego. Rozkwit rasy przypada na wieki XVI i XVII, czasy, w których Rzeczypospolita Dwojga Narodów Polski i Litwy rozciągała się od Bałtyku do Morza Czarnego. W jej skład wchodziły, zamieszkałe w dużej mierze przez Polaków, ogromne stepy zadnieprzańskie, będące wyśmienitymi terenami do polowań z chartami. Było to miejsce gdzie stykały się ze sobą reprezentowana przez nas kultura zachodnia i kultura wschodu, niesiona przez Tatarów i Turków. To na polskich kresach wschodnich zrodziły się, nieznane gdzie indziej, mieszane polowania gończych i chartów, polegające na wypędzaniu przez psy gończe zwierza z kompleksów leśnych na otwarte tereny, gdzie szczwano go chartami. Wojewoda poznański Jan hr. Ostroróg (1565 - 1622) w swojej książce pt.: „Myślistwo z ogary" wydanej w 1618r. jako pierwszy opisał polowanie z chartami polskimi. Charty polskie posiadał Jan Chryzostom Pasek (1636 - 1701), o czym pisał w swych słynnych „Pamiętnikach" wydanych w 1836 roku, a obejmujących lata 1656-1688. przy czym lata 1667-1688 opowiadały o jego życiu ziemiańskim, jako świadectwo obyczajowości sarmackiej. Na obrazie nieznanego malarza pt. „Władysław IV pod Smoleńskiem*' - namalowanym niedługo po 1634 r.. znajdującym się w Muzeum Narodowym w Warszawie przedstawiony jest krótkowłosy pies o silnie podkasanym brzuchu i ostro zakończonych, załamujących się uszach.
Czytelny wizerunek krótkowłosego, niewielkiego charta znajduje się w tymże Muzeum na obrazie Teodora Bogdana Lubienieckiego (1654 - ok. 1720) pt. „Portret rodzinny" - datowany na koniec XVII wieku. Takie charty wielokrotnie spotykamy również na obrazach i rycinach Jana Piotra Norblina, malarza francuskiego, przebywającego w Polsce w latach 1774-1804. Obraz olejny na płótnie pt. "Targ na Pradze" z 1791 roku, znajdujący się w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu. Juliusz Kossak namalował także obrazy pt. '"Odsiecz Smoleńska" oraz „Zdobycie Smoleńska", na których widnieją psy w typie charta polskiego.

Wieki XVIII i XIX to okres ciągłych wojen i wielkich kryzysów ekonomicznych. Jednak charty polskie przetrwały i te ciężkie czasy. W wieku XIX były nadal bardzo popularne. Świadczą o tym chociażby liczne ich opisy, które odnajdziemy zarówno w literaturze kynologicznej i łowieckiej, jak i pięknej, z eposem narodowym „Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza włącznie.
W 1895 r. w „La Nature" ukazał się artykuł opisujący wizytę we Francji Wielkiego Księcia Konstantego, posiadającego krótkowłose charty, którą to rasę „wprowadził z Polski na tereny Rosji Dymitr Samozwaniec ok .1605 roku". Miał je także carewicz Mikołaj Mikołajewicz (1856 - 1929) dowódca armii rosyjskiej, syn Wielkiego Księcia Rosyjskiego Mikołaja Mikołajewicza, o czym świadczą dokumenty z 1895 roku.
W XIX wiecznej literaturze łowieckiej często wspomina się charta polskiego, jako „naszego charta" lub „charta pospolitego”, który miał być większy, mocniejszy i o dłuższym nieco włosie od greyhounda. Polowano z nim na zające, lisy, wilki, a także sarny. Polowania tego typu były ulubioną rozrywką szlachty i dzięki temu psy te utrzymywano niemal w każdym większym majątku ziemskim. Do polowań używano, wcześniej wyszkolonej dobrze współpracującej ze sobą dwójki chartów polskich, nazywanych przez myśliwych „smyczą”. Polowano też trójką chartów. Dokładny opis charta polskiego, wraz z omówieniem jego wychowania, układania do polowań jak i sposobu polowania, wraz z rysunkiem psa, ukazał się w roku 1823 w wydawanym w Warszawie kwartalniku „Sylwan". Jego autorem był Wiktor Kozłowski.







Opisy chartów znaleźć można w klasykach polskiej literatury łowieckiej tego okresu: „Nauka łowiectwa we dwóch tomach" (1823 - 1825) Ignacego Bobiatyńskicgo, „Poradnik dla myśliwych" (1839) Jana Szytlera.
Kolejny opis charta polskiego znajdujemy w książce Waleriana Kurowskiego z 1865 roku: pt. „Myślistwo w Polsce i na Litwie" „(...) Chart jest to zupełnie odrębny gatunek psów, które używają do szczucia i łapania zajęcy w gołem polu; są one roślejsze od wyżłów, na wysokich nogach, długie, brzuch wcięty, tylne nogi i biodra silne, pysk spiczasty i dłuższy niż u wszystkich innych psów, ogon długi, obdarzone nader bystrym wzrokiem i ścigłością, natomiast odznaczają się daleko mniejszym pojęciem, aniżeli inne gatunki psów. Chartów jest kilka gatunków jako to: nasze krajowe w rozmaitych kolorach, lecz po większej części włos gładki mające: trafia się między niemi, i to dosyć często takie, które nic ledwie każdego kota w pojedynkę biorą, co pomiędzy zagranicznemi chartami rzadkie jest zjawisko(...)"
Maryan hr. Czapski (1816 - 1875) agronom, hodowca, autor dzieła o światowym znaczeniu w wydanym w roku 1874, zatytułowanym „Historya powszechna konia", poświęcił kilka stronic psom myśliwskim użytkowanym na ziemiach polskich. Wśród nich wymienił również charty. Ponieważ jego opis oddaje dość wiernie poglądy tamtych czasów, zacytowany jest tu w całości. „Charty bywały już to kudłate, jak te, które krymskimi i wołoskimi zwano: już to kosmate, o sierści średnio długiej, mało kędzierzawej i o ogonie mniej więcej kiciastym, jak te, które z Turcy i i z Węgier sprowadzano: już to nareszcie zupełne gładkie i te to szczególnie w Polsce lubiono tak, że do dziś dnia myśliwi mają je za czysto polskie. Charty te odznaczały się gładkim, krótkim i lśniącym, najczęściej czarnym łub białym włosem, cienkim ogonem i krzyżem szerokim. Była to odmiana najrączejsza i najśmielsza. Rzadki kot i to chyba gracki kamieniak przed polskim uszedł chartem, a żaden wilk smyczy takich psów odgryźć się nic potrafił''.
Aleksander hr. Ubysz w 1880 roku wydał staraniem „Łowca Polskiego" opracowanie "Chart", poświęcone w całości chartom polskim. Już rok później pojawiła się pozycja Marcelego hr. Tyszkiewicza, stanowiąca swoistą polemikę z Ubyszem w sprawie użytkowości, szkolenia itp. naszych chartów.







W obu pozycjach znajdziemy niezwykle dokładne opisy zarówno wyglądu, charakteru, sposobów polowania jak i szkolenia chartów polskich.
O charcie polskim w „Kalendarzu przyrody" (1892) pisze Leonid Pawłowicz Sabaniejew tak dokładnie, że opis ten może służyć za wzorzec: "(...) Sierść gęściejsza na tułowiu i nogach 2 cm długości. Na udach, ogonie i kłębie zachowały się ślady dłuższej sierści. (...) różne kolory spotykane, błękitne, rzadko całkiem białe(...)".
Jego urokowi nie oparli się również malarze. Psy w typie charta polskiego umieścili na swych obrazach twórcy tej miary, co Juliusz Kossak, Józef Brandt, Alfred Wierusz-Kowalski, Jan Piotr Norblin, Lucjan Siemieński, Jan Wildens, Jan Chełmiński, Chrystian G.Geissler, Henryk Rodakowski, Ignacy Zygmuntowicz i inni. Odnaleźć je też można w drzeworytach Stanisława Masłowskiego.

W dziewiętnastym wieku krytyk, pisarz i malarz, którego twórczość literacka była związana szczególnie z przyrodą i ludźmi: Stanisław Witkiewicz (1851 - 1915), ojciec Stanisława Witkiewicza „Witkacego" tak wspomina o polowaniu z chartami polskimi: „Polowanie z chartami było jedną z ulubionych form zabawy u nas. Jest w nim szczególny urok i związek z polskim temperamentem (...) tego nie uczyliśmy się u nikogo, jest to i w treści i w formie rzecz polska, przepojona istotą naszej ziemi i duszy."
Pod koniec XIX wieku zmalała liczba polowań z chartami. Dłużej zachowały się na kresach wschodnich, gdzie miejscowa ludność nazywała je „chortaja borzaja" lub „połskaja borzaja". O psach tych wspominają Sergiej Sergiejewicz Biezobrazow w wydanej w Petersburgu w 1891 roku rosyjskiej encyklopedii i Stanisław Rewieński w książce pt.:"Pies, jego gatunki, rasy, wychów, utrzymanie, użytki, układanie, choroby i ich leczenie" z 1899 roku.
Warto też wspomnieć o wpływie, jaki chart polski wywarł na kształtowanie się chartów rosyjskich, gdyż charty polskie trafiały do Rosji już podczas interwencji zbrojnej wspierającej Dymitrów Samozwańców - zagorzałych miłośników polowań z chartami, działających w latach 1604 - 1610 w Rosji. Leonid Pawłowicz Sabaniejew (1844-1898), wybitny rosyjski zoolog, kynolog i znawca problematyki myśliwskiej, wspomina, że już w XVII - XVIII w. charty polskie cieszyły się uznaniem rosyjskich myśliwych, były w ich posiadaniu oraz wykorzystywano je do krzyżówek z innymi rasami chartów.
Do dziś zachowała się ciekawa korespondencja z 1734 roku dwóch rosyjskich bojarów - Siemiona Andriejewicza Soltykowa i Artemija Pietrowicza Wołyńskiego. Dowiadujemy się z niej, że rezydujący w Petersburgu polski ambasador Zawisza, był w posiadaniu charta, którego krew wyżej wymienieni korespondenci mieli zamiar wykorzystać, kryjąc nim nieznaną z imienia charcicę polską Soltykowa oraz sukę Wołyńskiego imieniem Ałegra.
Były to czasy, kiedy w wyniku rozbiorów Polski w latach 1772, 1793 oraz 1795 w ramach układów Rosji, Austrii i Prus ustalono zasady podziału ziem Polski, a znaczne terytoria Rzeczypospolitej zostały wchłonięte przez Rosję. Sabaniejew zwraca też uwagę na wzmożony napływ chartów polskich do Rosji w okresie wojny z Napoleonem w latach 1800-1815 i po powstaniu listopadowym w 1831 roku. Z pewnością klęska powstania styczniowego w latach 1863 - 1864 wzbogaciła Rosję o sporą grupę naszych chartów.
W okresie międzywojennym piszą o chartach polskich Maurycy Trybulski w książce „Psy. Rasy. hodowla, tresura i leczenie'' z 1928 r. oraz Ignacy Mann w książce „Rasy psów. Pochodzenie, wzorce, użytkowość"' z 1939 r. Współcześnie w roku 1984 ukazało się dzieło „Le destin des levriers", które napisał wielki znawca tematu francuski miłośnik i badacz chartów Xavier Przeździccki. W książce tej opisuje także charta polskiego, jego pochodzenie i historię.
Obszerną publikację zatytułowaną „Le chart polski" dotyczącą eksterieru charta polskiego opracowali w latach 2002 - 2003 belgijscy sędziowie Francoise Duponcheel - Vandenbussche i Philippe Duponcheel.
Do II Wojny Światowej wolno było polować z chartami w rewirach liczących, co najmniej 2000 hektarów. Na południu Polski z chartami polskimi polowano głównie w Kieleckiem, Radomskiem i Tarnobrzeskiem. Ostatnim bastionem hodowli charta polskiego na tych terenach był wtedy majątek Niemojewskich w Olesznie Kieleckim.
Najtrudniejszy okres czasy II Wojny Światowej i lata po jej zakończeniu chartom polskim udało się przetrwać, dzięki ich entuzjastom i przedwojennym użytkownikom, którzy je nadal hodowali. Mimo zakazu polowania z chartami i nakładanych za to srogich kar, pojedyncze egzemplarze trzymane w ukryciu między innymi u kłusowników, przetrwały aż do lat 70-tych XX w ieku. W 1971 roku Maciej Mroczkowski dotarł do informacji o chartach polskich żyjących w okolicach Rostowa nad Donem, terenach włączonej do ZSRR Ukrainy. Psy te były potomkami chartów zagarniętych w czasie rewolucji z majątków ziemskich - wówczas polskich. Trafiały one do kołchozów, gdzie ze względów na walory łowieckie, hodowane były w czystości rasy. W 1972 roku tygodnik „Przekrój" opublikował apel Macieja Mroczkowskiego o ratowanie naszych chartów żyjących na Ukrainie. Groziła im zagłada, ponieważ nowa ustawa łowiecka zabraniała polowań z chartami w ZSRR. Według ocen kynologów z Rosji liczba chartów polskich na terenie Ukrainy w tym czasie wynosiła do kilkuset sztuk.
Stanisław Czerniakowski kupił i przywiózł do Polski dwie suki Tajgę i Striełkę, oraz psa Elbrusa. Tajga i Elbrus zostali rodzicami pierwszych urodzonych w powojennej Polsce szczeniąt (21.03.1974) uwzględnianych w późniejszych rodowodach.







































Początkowo władze Związku Kynologicznego w Polsce, nie popierały inicjatywy odtworzenia rasy. Wiązało się to z niechęcią kynologów radzieckich, a nawet ich protestem dla uznania starej rasy psów pod nazwą chart polski, występującej licznie na terenach dawniej należących do Polski. Na szczęście znaleźli się miłośnicy, którzy chcieli posiadać i hodować charty polskie. Rodziły się kolejne mioty. W popularyzację rasy zaangażowało się wielu entuzjastów rasy między innymi Małgorzata i Izabella Szmurło, których hodowla „Cellcrimus" funkcjonuje do dziś.
O tym, iż uznane wówczas psy dokładnie zachowały typ swoich przodków świadczy ich jednolity wygląd w malarstwie na przestrzeni dwóch wieków. Charty uwiecznione na XIX wiecznych obrazach wyglądają identycznie jak pies Księcia Janusza Radziwiłła z obrazów i szkiców Abrahama von Westerfelt`a z połowy XVII wieku (malarz towarzyszył Radziwiłłowi w jego ekspedycji kozackiej w1651 roku).
Hanna Lipińska w 1978 roku zamieściła w czasopiśmie „PIES" Nr 1/153 interesujący artykuł o chartach polskich, w którym dokonała porównania psów przedstawionych na obrazach Juliusza Kossaka z żyjącymi egzemplarzami.
+ zdjęcia historia – Lipińska ( zdjęcia artykułu 3str)
Fińska plastyczka Nina Turunen porównała fotografie współczesnych chartów polskich z psami uwiecznionymi na starych obrazach wykazując, że ich wygląd nie zmienił się przez kolejne 200 lat.

Duże zasługi mieli pierwsi właściciele chartów polskich, którzy prezentując własne psy na wystawach popularyzowali rasę. Na podstawie literatury i ikonografii opracowano projekt wzorca rasy i 25 stycznia 1981r. założono Księgę Wstępną ( możnaby zrobić klik do księgi wstępnej)dla chartów polskich, w którą wpisano blisko 30 chartów. Takaż liczba psów zgłosiła się w tym samym roku na I Specjalistyczną
Wystawę Chartów Polskich w Poznaniu, na której zaprezentowano trzy pokolenia tej rasy. Rok później Księga Wstępna zawierała już 60 chartów.
FCI uznała wstępnie rasę w czasie Zgromadzenia Generalnego w Helsinkach w 1989 roku.
Po przeglądzie i ocenie pogłowia w 2000 roku na Europejskiej Wystawie w Poznaniu FCI uznała
ostatecznie rasę, przyznając tym samym chartom polskim prawo do CACIB.

Charty polskie są hodowane niemal we wszystkich krajach Europy (Finlandii, Szwecji. Norwegii, Danii. Holandii, Belgii. Francji, Włoszech, Niemczech, Węgrzech, Czechach, Słowacji), a także w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Od 1984 roku działa w Polsce Klub Charta Polskiego.